Wybór miejsca noclegu w Shere Neck nie należał do trudnych: były tylko dwie możliwości. Jeden z hoteli został już zajęty przez uczestników giełdy sprzętu rolniczego, a część z tego najazdu rolników zatrzymała się w drugim budynku, Sweetgrass Inn. Sheryl nie uznawała przymilania się w recepcji i groziło im, że stąd też odeślą je z kwitkiem, ale w końcu znaleziono pokój, który mogły zająć wspólnie, z podwójnym, zestawionym łóżkiem, prosty, ale wygodny.
- Wiesz, co zwykła mawiać moja matka? – spytała Sheryl, rozkładając swoje kosmetyki w łazience. (więcej…)